Trądzik różowaty (wy)lecz to #2 – hity i kity w walce z trądzikiem różowatym i pospolitym wieku późnego.

Ilekroć czytam posty/wpisy/hasła wzywające do pokazania się bez makijażu jest mi smutno … z doświadczenia wiem, że to może być przykre doświadczenie.

Lubię podziwiać piękne twarze. Czasami przez myśl przejdzie seria pytań: „jak to jest, że niektórzy mają nieskazitelną cerę a inni borykają się z problemami skórnymi? Czy wystarczą dobre geny? Może powinnam zmienić dietę? Czy trzeba sporo zainwestować w drogie kremy i zabiegi by móc cieszyć się piękną cerą?”

Pytań jest wiele ale odpowiedzi nie zawsze są proste i jednoznaczne. Brak akceptacji na zmiany skórne (szczególnie te najbardziej widoczne – czyli na twarzy) spowodowało serię długich poszukiwań.

Rynek wypełniony jest po brzegi najróżniejszymi kosmetykami. Świadomość konsumentów jest coraz większa. Coraz częściej czytamy skład produktów. Wiele osób stara się je zrozumieć. Niestety nie zawsze będąc w drogerii mam czas na przeglądanie a wręcz prześwietlanie etykiet. Często sięgam po produkty z rekomendacji zaufanych mi osób. I choć zdarzyło się kilka razy, że polecane produkty w moim przypadku nie zdały egzaminu to jednak częściej jest tak, że trafiają się perełki, które współgrają z moją cerą.


Zawsze powtarzam, że każdy z nas jest inny. Każda skóra ma różne potrzeby. I choć walczymy z identycznymi objawami czy też z podobną chorobą jak np.trądzik różowaty to bywa, że jednym coś pomoże a innym niekoniecznie.


Przekonałam się o tym (również) zakładając grupę na Facebooku TRĄDZIK RÓŻOWATY (wy)LECZ TO! Jest to grupa zamknięta. Dzielimy się tam informacjami na temat naszych doświadczeń odnośnie trądziku. Wspominamy co nam pomaga a co wręcz przeciwnie. Na jakich lekarzy w danym województwie warto mieć oko. Kto i co może pomóc etc. (Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/TrądzikRóżowaty-Wylecz to )

Tak jak wspominałam na grupie oraz w kilku innych wpisach udało mi się pokonać stricte trądzik różowaty. Niemniej jednak walka o piękną cerę nadal trwa. Skutecznie utrudnia ją co jakiś czas pojawiający się trądzik pospolity, który szalenie trudno zwalczyć będąc posiadaczką cery wrażliwej, naczynkowej a miejscami tłustej.


Nie przypuszczałam, że w okolicach 30tych urodzin będę toczyła walkę z dwoma rodzajami trądziku – różowatym i pospolitym.


Na szczęście trafiłam na wspaniałą Dermatolog – Panią Atenę Emerle (Gorzów), która bardzo mi pomogła w tej nierównej walce. Co prawda terminy wizyt (prywatnych) do Pani Ateny są duże (bo nawet 9 miesięcy) to jednak warto jest poczekać.

Dzięki Pani Atenie widzę gigantyczną poprawę. Podeszła do sprawy tak jak tego oczekiwałam. Badania przeprowadzone zostały pod rożnym kątem. Hormonalne – z konsultacjami endokrynologa i ginekologa. Szereg badań alergologicznych.

Zastanawiałam się również nad badaniami na obecność nużeńca (o tym wyczytałam w internecie) oraz helicobakter pylorii (o którym wspominała mi kiedyś moja zaufana Trycholog Pani Julitta Śiemiatkowska).

Gdyby leczenie nie dało takich dobrych rezultatów zapewne wykonałabym badania na obecność w/w bakterii. Na szczęście, nie było potrzeby. Sposób leczenia okazał się trafiony.


HITY

Co POMOGŁO mi w walce z trądzikiem różowatym i pospolitym:

RETINOIDY – dawno nie miałam tak wygładzonej skóry, jasnej (bez widocznych naczynek), bez porów, bez wyprysków. 

Odkąd stosuję:  częściej uśmiecham się do swojego odbicia w lustrze.

Mój wybór (podpowiedziany przez Panią Dermatolog):

Acnelec – jest to lek wydawany na receptę. Stosuję go dwa razy w tygodniu, na NOC. Świetnie poradził sobie z pryszczami, z grudkami i całkiem dobrze radzi sobie z zaskórnikami. Uwaga! Może wysuszać skórę. (Stosuję w miejscach gdzie najczęściej występują zmiany trądzikowe – skóra w tym miejscu jest tłusta i być może dzięki temu nie odczułam suchości skóry. Brak przesuszenia może być również wynikiem stosowania tego leku tylko 2razy w tygodniu). W pozostałe dni tygodnia stosuję inny produkt

TriAcneal Expert Avene – do kupienia bez recepty w większości aptek (również internetowych). Podobnie jak w/w Acnelec stosuję go tylko na noc ale z opisu produktu wynika, że może być stosowany również na dzień (a nawet jako baza pod makijaż).

Działanie: producent zapewnia zwalczanie uporczywych niedoskonałości, przebarwień, śladów potrądzikowych oraz pomoc w usuwaniu zaskórników i wygładzeniu skóry.

Nie są to daremne obietnice. U mnie działanie zgadza się z opisem.

TONIK żelowy z KWASEM Migdałowym – stanowi idealne wsparcie dla retinoidów – skóra jest gładka, bez widocznych porów. Bałam się kwasów, bałam się połączenia z retinoidami. Obawiałam się przesuszenia skóry (szczególnie w okresie wiosenno-letnim) jednak cieszę się, że spróbowałam bo warto było się przekonać o ich działaniu. Efekt jest szalenie miły dla oka. Plusem jest też niska cena tego toniku (ok50zł). Szczerze, nie wierzyłam w takie efekty. 

 

❗️ Stosując retinoidy i kwasy niezbędna jest ochrona przeciwsłoneczna ❗️

 

 Odpowiednia OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA!

Jest to szalenie istotny element walki o piękną cerę. Najlepszym produktem do twarzy, niezastąpionym elementem mojej kosmetyczki od ponad 2lat jest puder ~ ARTDECO SUNPROTECTION SPF50 a ostatnio moim ulubieńcem jest również „spec od zadań specjalnych” –  Eisenberg Le Maquillage – podkład o przedłużonej trwałości SPF 25 PA+++

(przegląd kosmetyków do twarzy z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną szukaj w osobnym wpisie – https://mamnatooko.pl/zdrowie-i-uroda/idealna-ochrona-przeciwsloneczna/ )

Chroń twarz również nakryciem głowy – ja np około 30tki pokochałam kapelusze. Czapeczki z daszkiem lubiłam od zawsze;)

 

•stosując wysuszające retinoidy oraz tonik kwasowy odpowiednie jest dobre nawilżenie skóry – tu doskonale sprawdza się Epithelialea.h duo A-Derma

 

•delikatne peelingi enzymatyczne (np.Dermika, Tołpa-ten delikatnie szczypie zaraz po nałożeniu – początkowo się tego bałam ale zauważyłam, że szczypanie po kilku minutach ustaje a cera jest pięknie oczyszczona i gotowa na kolejny krok pielęgnacji – w moim przypadku są to maseczki)

 

maseczki w płachcie dedykowane naszej cerze lub maseczki w proszku np Biała Glinka. Ta druga szczególnie mnie urzeka – tania, wydajna i całkiem dobrze radzi sobie z łagodzeniem czerwonych plam. Uwaga! Nigdy nie dopuszczałam do jej wyschnięcia na skórze. Wystarczy zwykły, tani atomizer (kupiłam w Rossmanie za kilka złotych) z wodą i/lub tonikiem w środku. Może być też woda termalna w sprayu. Wystarczy nałożyć rozrobioną glinkę na określony czas i co kilka minut spryskiwać twarz. Lepszy efekt i łatwiejsze usunięcie glinki.

 

Pamiętaj by zawsze dobrze oczyszczać twarz. Tonik to must have. Dzięki tonizowaniu przywracasz skórze naturalne pH. Sama przekonałam się o tym,  że to bardzo ważny element odpowiedniego dbania o cerę. Dużo wiedzy na ten temat uzyskałam od kosmetolog Eweliny Sitarz z salonu Filozofia Piękna Gorzów.

Bardzo lubię płyny micelarne Mixa. Przetestowałam kilka toników z oferty MIXA i zdecydowanie moim faworytem jest ten z serii OPTYMALNA TOLERACJA. Niewygórowana cena i dobre efekty = doceniam takie połączenia.

•Odkąd walczę z trądzikiem polubiłam wiele naturalnych kosmetyków (w znacznej mierze są to kosmetyki polskich firm):

Fridge by yDe – kosmetyki z lodówki. Cudownie chłodzą twarz. Działają kojąco i regenerująco. Należy je trzymać w lodówce, bo nie mają konserwantów. Data ważności to max 2,5miesiaca. Co prawda nie zabierzemy ich w daleką podróż ale są warte swojej ceny-choć ta (niestety) nie jest niska. 

Szczególnie mocno polecam pomarańczowo miętowy żel do mycia twarzy. Cena Ok 79 zł

 

Dermokosmetyki BasicLab – produkty dostępne tylko w aptekach. Ostatnio moimi faworytami są 2rodzaje serum – jedno pod oczy drugie do stosowania na twarz – do cery naczynkowej. 

Voya – Irlandzka marka, specjalizująca się w wodorostach. Przyjemnie było móc się przekonać jak dobry wpływ mają algi na zaczerwienioną cerę. Ukojenie, nawilżenie to podstawy pielęgnacji tymi kosmetykami. Cena też nie należy do niskich ale na te kosmetyki warto mieć oko;) 

 

 

Obecnie mam oko na kolejną firmę z kosmetykami naturalnymi w tym naturalny retinol -czyli bakuchiol. Dam znać jak się spisuje po dłuższym stosowaniu.

 

——

 

PIERWSZY KROK ZMIAN NA LEPSZE (mojej cery)

Tak jak wspominałam w innym wpisie bardzo ważnym aspektem mojej kuracji, było to po czym widziałam pierwsze światełko w tunelu. Coś co stanowiło bardzo dużą, widoczną poprawę cery:

•SUMMAMED – antybiotyk (w odpowiednim dawkowaniu)

•VIVOMIXX – tabletki osłonowe (stosuję nie tylko przy antybiotykoterapii)

 

DIETA

Dodatkowo muszę wspomnieć o ważnej kwestii. O ile restrykcyjna dieta i eliminacja z niej glutenu czy nabiału nie dały spektakularnych efektów w walce z trądzikami (różowatym i pospolitym) o tyle jest kilka dobrych przyzwyczajeń żywieniowych, które okazały się pomocne dla pięknej cery:

Picie dużej ilości wody
•Jedzenie dużej ilości ryb, warzyw i trochę owoców
•Ograniczenie mięsa
•Sporadycznie (raz na kilka miesięcy) jadam dania smażone. Z reguły większość dań jest z piekarnika lub gotowane na parze. 

Zaznaczę jeszcze, że piję bardzo dużo kawy a alkohol sporadycznie (okazjonalnie). Nie pamiętam kiedy jadłam produkty nafaszerowane chemią czy dania głęboko przetworzone. Ograniczyłam słodycze (szczególnie czekoladę – kakao) choć czasami zajadam się domowymi wypiekami mamy czy własnymi (np pysznymi ciasteczkami, które znajdziecie w kategorii kulinaria o tu ->

W internecie czytałam, żeby osoby z trądzikiem różowatym ograniczały cytrusy i pomidory. Dlaczego właśnie te produkty to nie wiem. Wiem natomiast, że wcale nie trzeba wykluczać ich z diety  (chyba, że ktoś ma na nie uczulenie – ale to zupełnie inna sprawa, prawda?)

Wiele informacji na temat diety otrzymałam od zaufanej Dietetyk Joanny Maćkowskiej z Gorzowa, której porady również serdecznie polecam.

 


Kity

To się nie sprawdziło (w moim przypadku):

Solantra – ten lek, ta maść pogorszyła stan cery. Do czerwonych plam doszły mini krosteczki. Pomocny w ich zwalczeniu był wspomniany wyżej antybiotyk summamed

Rosex, Epiduo, Epiduoforte – Bardzo wysuszały twarz i nie widziałam poprawy po tych lekach.

Tetralysal – leczenie tym antybiotykiem jest długie ale nie zawsze skuteczne (tak było w moim przypadku – kilka miesięcy łykania antybiotyku bez widocznej poprawy.

——

 

Walczysz z trądzikiem różowatym lub pospolitym? Proszę Cię!  Pamiętaj, żeby wszelkie kroki leczenia (a także pielęgnacji) uzgadniać z lekarzem. Pytaj, mów prawdę, przekaż lekarzowi swoje obawy, opowiedz o produktach, które stosujesz.

Pamiętaj, że lekarza zawsze możesz zmienić ale za każdym razem musisz opowiedzieć historię swojej choroby. Zapisz sobie jakie leki i pielęgnację stosujesz od początku walki ze zmianami skórnymi. Notuj czy po czymś widzisz poprawę a po czym pogorszenie stanu cery. Obserwuj czy dieta albo poszczególne produkty w diecie wpływają na stan cery.

Te niby drobne aspekty mogą okazać się pomocne.

Życzę Ci powodzenia w walce o piękną, zdrową cerę.

Gosia

 


Te linki mogą okazać się przydatne (wystarczy kliknąć w nazwę):

TriAcne expert Avene

Tonik kwasowy Norel dr Wilsz

Ochrona przeciwsłonecznaArtdeco sun protection  / Eisenberg Le Maquillage

Epithelialea.h duo A-Derma

•Peelingi enzymatyczne Tołpa, Dermedic 

Glinka biała

Fridge by yDe – w tym mój ulubiony żel do mycia twarzy 

BasicLab

Voya – odsyłam do gabinetu Filozofii Piękna – tam możecie dostać te kosmetyki (możliwe są zakupy stacjonarnie jak również zakupy online ;))

• ciasteczka:  https://mamnatooko.pl/kulinaria/ciasteczka-kokosowo-migdalowe/

lub szybsze w przygotowaniu i mniej kaloryczne:  https://mamnatooko.pl/kulinaria/dietetyczne-kokosanki/

dietetyk Joanna Maćkowska Gorzów Wlkp.

przychodnia Meisinger Gorzów Wlkp.

 

CHĘTNIE POZNAM WASZE HISTORIE. Wasze sposoby na walkę z trądzikiem różowatym czy też pospolitym. Jakie kosmetyki okazały się pomocne a co nie?

 

6 komentarzy

  • Marlena H.

    Czerwiec 11, 06 2019 05:24:10

    Na szczęście ja nie miałam problemów z trądzików. Jednak cieszę się, że powstają produkty które wychodzą na przeciw osobom z problemami. Każdy ma inny rodzaj cery więc jednym mogą się sprawdzić, a innym nie. Więc trzeba sprobować.

  • ladymamma.pl

    Czerwiec 13, 06 2019 06:42:47

    Ten peeling z Tołpy chodzi już za mną od jakiegoś czasu. Póki co mam od nich ten węglowy i też jestem mega zadowolona.

  • Patrycja Sobolewska

    Czerwiec 13, 06 2019 11:14:44

    Na szczęscie nigdy nie miałam z nim problemów, ale za to mam dość problematyczny nos, który jest cały w zaskórnikach:) Ale ogólnie wpis świetny, bardzo pomocny :*

  • Monika

    Czerwiec 13, 06 2019 11:21:51

    Jedyny problem z nieproszonymi gośćmi mam przed okresem także ciężko mi wypowiedzieć się na temat tych produktów,ale sama lubię naturalne składy 🙂

  • GosiaMałgosia

    Czerwiec 29, 06 2019 02:31:22

    Też mam trądzik różowaty. Skorzystałam z kilku Pani porad. Mam nadzieje, że pomogą. Teraz biegnę na grupę na Facebooku.

  • GosiaMałgosia

    Czerwiec 29, 06 2019 02:32:04

    Acha i bardzo chciałam Pani podziękować za tyle informacji.

Zostaw komentarz