mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki

Kosmetyki pomocne w walce z trądzikiem różowatym

W poszczególnych etapach walki z trądzikiem różowatym trafiałam na różne kosmetyki. Niektóre niestety nie odpowiadały potrzebom skóry, ale na szczęście znalazłam również produkty, które współgrały z cerą i pięknie wyciszały rumień.

W tym wpisie znajduje się przede wszystkim to co szczególnie mnie zachwyciło. W większości są to kosmetyki, które obecnie stosuję i co najważniejsze – są to produkty, które moja kapryśna cera lubi, toleruje i wygląda zadowalająco. Obecnie mam wyciszony trądzik różowaty i wyleczony trądzik pospolity.


Z doświadczenia, rozmów, obserwacji, a także z grupy „Trądzik różowaty – wylecz to” wiem, że każda cera jest inna.

Dlatego pamiętaj, aby zawsze dobierać pielęgnację pod indywidualne potrzeby Twojej skóry.


Moja cera jest mieszana: ultradelikatna, naczynkowa, miejscami tłusta. z tendencją do przebarwień, wyprysków, miejscowego rumienia (policzki i broda). Jednym słowem określiłabym swoją cerę jako problematyczną.
Cały czas uczę się jak się z nią „obsługiwać”. Mniej więcej wiem co jej może zaszkodzić, a co pomóc – szczególnie jeśli chodzi o dietę. Bo jeśli chodzi o kosmetyki to potrafi mnie jeszcze zaskakiwać.

Bywają dni kiedy najchętniej schowałabym się pod kołdrę i nie wychodziła z domu. Na szczęście jest ich coraz mniej. Piękna i promienna cera zachęca do „wynurzenia się” z łózka;)
Mam kilka ulubionych i sprawdzonych sposobów na walkę o piękną cerę.
Ogromne znaczenie ma DIETA (o tym tworzę osobny wpis – już niedługo ujrzy światło dzienne – bądźcie czujni i zaglądajcie na blog).
Obok diety równie ważnym aspektem jest dobór odpowiednich kosmetyków (zarówno tych do pielęgnacji jak i do makijażu). Ja już znalazłam kilka perełek. (We wpisie znajdziecie również info na co mam oko {czyli jeszcze nie mam a chciałabym mieć;)}, a także kilka produktów które okazały się klapą).

mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki
Dobrze mieć kosmetyki, które współgrają z cerą

KOSMETYKI DO MYCIA TWARZY

Pure Kremowa Pianka Oczyszczająca Clochee delikatna i skuteczna. W delikatny sposób bardzo dobrze oczyszcza. Świetnie sobie radzi ze zmyciem makijażu i specyfików z spf. To zdecydowanie mój faworyt na pierwszy krok oczyszczania.

Płyn micelarny Mixa Optymalna Tolerancja – stosowałam również inne płyny tej marki, m. in. te dedykowane cerom z zaczerwieniami (różowy) oraz cerom trądzikowym (zielony), ale jednak Optymalna Tolerancja w moim przypadku najlepiej się sprawdza. Zastanawiam się nad nowością – Very pure (fioletowy) i sięgnę po nią gdy skończę obecne zapasy.

Nawilżający płyn micelarny Bielenda Fresh Juice z wodą cytrusową – stosuję od kilku lat. Kupiłam w drogerii korzystając z promocji, choć i tak jego cena jest dosyć niska.

Rozmarynowe mleczko do demakijażu Fridge by yDe – bardzo długo nie miałam godnego zastępcy dla tego mleczka. Warto zapisać do newslettera tej polskiej marki – co jakiś czas piszą m.in. o zniżkach;)

mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki
płyny micelarne

TONIZOWANIE

Łagodzący tonik antyoksydacyjny polskiej marki Clochee. Bardzo przyjemny produkt. Nie wysusza. Skóra pięknie przygotowana na dalsze czynności pielęgnacyjne.

Pure łagodząca mgiełka do twarzy również Clochee – tonizuje, odświeża. Mój zdecydowany faworyt.

Woda różana Make Me Bio – uwielbiam ten kosmetyk za działanie, jakość, wydajność a także za cenę (ten produkt kosztuje tylko kilkanaście złotych za 100ml). Nie do końca lubię różany zapach, ale on wyczuwalny jest tylko podczas aplikacji (uff).

Tonik głęboko oczyszczający Team Dr Joseph – mam dom niego sentyment – jako pierwszy nie podrażnia mojej skóry.

Tonik żelowy z kwasem migdałowym Norel Mandelic Acid – doskonale oczyszcza pory. Wiosną i latem nie stosuję, ale jesienią znów zamierzam sięgnąć po produkty kwasowe. Zamierzam testować kilka nowości, na które mam oko, ale jeśli nie spełnią moich oczekiwań z pewnością wrócę do tego.


PEELINGI ENZYMATYCZNE

Peeling enzymatyczny Clochee – delikatny i skuteczny. Idealnie sprawdza się w domowym spa;) Pięknie oczyszcza, nie podrażnia a wręcz cera po zmyciu jest przyjemnie wyciszona. Zawsze po peelingu stosuję maseczkę, ale o tym za chwilę.

Peeling enzymatyczny Dermedic – to też produkt, do którego mam sentyment. Pierwszy, który nie podrażniał mojej cery.

Peeling enzymatyczny Tołpa ! ALE już go nie stosuję. Mimo, że działał = oczyszczał skórę to jednak zbyt mocno podrażniał (szczególnie po nałożeniu kosmetyku na twarz). Mając porównanie z dwoma wyżej wymienionymi peelingami ten wypada słabo.

najlepszy peeling enzymatyczny
duet idealny

MASKI

Detoksykująca maska z białą glinką Clochee Jedna z lepszych masek jeśli chodzi o działanie. Najpierw kupiłam małą pojemność – saszetka na kilka aplikacji, w cenie promocyjnej 10zł. Niedawno uzupełniłam zapasy (duże opakowanie plus saszetki – będą idealne na wyjazdy).

O ile ta biała glinka Clochee sprawdziła się świetnie o tyle czerwona i ghassoul z moją cerą się nie lubią.

Biała glinka towarzyszy mi od początku walki z trądzikiem różowatym. Przed odkryciem maski Clochee stosowałam białą glinkę w proszku. Takie rozwiązanie jest bardzo ekonomiczne. Stosowałam glinki różnych firm, m. in. Nacomi, NaturalME czy Bioline. I ogólnie nie widziałam większej różnicy pomiędzy tymi produktami. Jedyne na co warto zwrócić uwagę stosując glinki w proszku to to, aby nie dopuszczać do jej wyschnięcia na twarzy. Po nałożeniu maseczki (oczywiście ówcześnie przygotowanej zgodnie z instrukcją na opakowaniu), należy zwilżać twarz wodą, wodą micelarną lub tonikiem (najlepiej za pomocą butelki z atomizerem).

Maski w płachcie. Najchętniej sięgam po te z oferty shopaholickdolls


SERUM

Od kilku lat, a szczególnie intensywnie od zeszłego roku, staram się poszerzać wiedzę na temat różnych składników aktywnych w kosmetykach. Posiłkując się wiedzą zdobytą podczas wizyt u lekarzy, kosmetologów a także przeglądając ulubione profile kosmetyczne w social mediach, sięgnęłam po retinol, peptydy, kosmetyki z witaminą C, kwas ferulowy, a obecnie poszukuję perełek z ceramidami.

O wielu składnikach ciekawie i w przystępny sposób piszą na stronie BasicLab. To właśnie produkty tej polskiej marki w znacznej mierze przyczyniły się do mojej przygody z bardziej przemyślaną pielęgnacją.

Swoją przygodę z marką BasicLab zaczęłam od serum pod oczy. Obecnie chyba nie ma serum tej marki, którego bym nie sprawdziła osobiście. Zimą pokochałam serum z retinolem, wiosną sera z witaminą C i peptydami. A niedawno przytuliłam nowość serum z niacynamidem.

I choć każde serum inne, to przy sumiennym stosowaniu każde z nich dawało rewelacyjne efekty.

Zerknijcie sami na ofertę BasicLab: http://www.basiclab.pl/gama-esteticus/

mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki
kosmetyki BasicLab bardzo lubią się z moją cerą. zaczynałam od serum pod oczy, zimą pokochałam ich Retinol (czerwone opakowanie) obecnie stosuję niebieskie buteleczki a przede mną jeszcze żółta i zielone opcje

Oprócz basiclabowych ulubieńców moja skóra polubiła również naturalne produkty Iossi oraz Samaritie:

Iossi, Dzika Róża. Serum rozświetlające do twarzy ( z geranium, cyprysem, witaminami C i E).

Divine Elixir Samaritié – serum liftingujące na naczynka. To serum okazało się pomocne podczas wytoczenia mocnych dział przeciwko trądzikowi różowatemu i pospolitemu. Spisał się bardzo dobrze.

mamnatooko elixir samarite
to już kolejne opakowanie, tego produktu w mojej kosmetyczce

KREM

Ostatnio trafiłam na fantastyczny produkt. Do cery suchej może być stosowany jako serum, ale w moim przypadku świetnie sprawdza się jako serum-krem.

Stratia Liquid Gold. W opisie produktu znajdziemy: Liquid Gold to bogaty w składzie, a jednocześnie lekki i mocno nawilżający preparat, który wzmacnia barierę ochronną skóry, ograniczając utratę wody z głębszych jej warstw, pomaga leczyć, nawadniać, wzmacniać i łagodzić”.

Dodać mogę jedynie tyle, że nie sposób się nie zgodzić z opisem. Ten produkt zachwycił mnie efektami. Ale odkąd jedna z dziewczyn na instargamie wspomniała o jego oleistym zapachu, też zaczęłam go odczuwać. Niemniej efekty zadowalają, więc jestem w stanie znieść tę kompozycję zapachową. Jednocześnie szukając i polując na produkty, które będą w stanie zachwycić pod każdym względem (zarówno jakościowym, efektownym jak i zapachowym;)).

mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki
Letnie ideały

Bielenda, Krem korygujący z pigmentem, do cery naczynkowej – ten krem pozwala zapomnieć o kremach typu BB (nie zawsze umiem dopasować kolor – zazwyczaj są za żółte). Zielony pigment całkiem dobrze kryje drobne zaczerwienienia i pajączki. Nie spodziewałam się takich efektów po tym kremie, szczególnie patrząc na jego niską cenę. Kupiłam go w zestawie wraz z płynem micelarnym z tej samej serii. Myślę, że to może być dobra opcja dla mężczyzn z tr, którzy chcą ukryć nieco zaczerwienienia, a których nie przekonują korektory czy kremy typu BB czy CC.

A-DERMA Epithelialea.h duo – ten krem nie przykryje zaczerwienień, ale bardzo dobrze nawilża i nie podrażnia. Stosowałam go głównie podczas i po walce z trądzikiem pospolitym, ale czasami do niego wracam. Warto mieć na niego oko 😉

DUCRAY Keracnyl PP – podobnie jak w/w krem ADREMA ten również dobrze nawilża.

Floslek arnica forte żel. Doraźnie uspokaja cerę, obkurcza naczynka. Stosuję tylko w domowym zaciszu, bo forma żelu nie do końca mi odpowiada. Niemniej w cenie kilkunastu złotych otrzymujemy delikatny, chłodzący i uspokajający „opatrunek” dla cery naczynkowej.


MAŚCI

Normaclin – mój ideał na zaczerwienienia. Bywają dni kiedy trądzik różowaty próbuje się obudzić i dać o sobie znać. Wyciągam moją broń. Wieczorem, cienką warstwą smaruję twarz w miejscach gdzie wystąpiły zaczerwienienia. Z dnia na dzień czerwień odpuszcza, a ja znów cieszę się wręcz nieskazitelną cerą.

maści Differine a także Acnelec – dobrze radzą sobie z wypryskami.

mamnatooko trądzik różowaty maści
Mocno pomocni w krytycznych sytuacjach. Maści – Normaclin, Differine, Acnelec – na receptę. Kremy A-DERMA i Ducray dostępne w aptekach (bez recepty)

UKOJENIE = MGIEŁKI I WODY TERMALNE

Latem i nie tylko świetne ukojenie dają mgiełki i wody termalne. Stosowałam produkty różnych firm i wszystkie mi pasowały. Najchętniej sięgam po mniejsze wersje, bardziej poręczne. Wbrew pozorom wcale nie wychodzą drożej od większych pojemności.

Uriage woda termalna – to już kolejne opakowanie tego produktu. Towarzyszy mi przez cały rok. Daje fantastyczne ukojenie. Polecam go każdemu, nie tylkom osobom z trądzikiem różowatym. Świetnie spisuje się w podróży jak i codziennej domowej pielęgnacji.

Thalgo Reviving Marine Most – Rewitalizująca mgiełka morska. Doskonałe ukojenie dla każdej cery. Pierwsze opakowanie otrzymałam podczas spotkania w AfrodydaSpa (woj.lubuskie). Można go kupić na miejscu. Dostępny jest również online.

mamnatooko trądzik różowaty kosmetyki
Ukojenie dla każdego rodzaju skóry. Latem szczególnie uwielbiane.

FOTOPROTEKCJA – WYSOKIE SPF

Jest jeszcze jeden bardzo ważny punkt – FOTOPROTEKCJA! Wysokie filtry SPF stosuję przez cały rok. Szkodliwe promienie UVB i UVA przenikają przez chmury, a także przez szyby, dlatego jeśli chodzi o twarz staram się ją chronić na wszelkie możliwe sposoby, nie tylko w wakacje.

Wiele na ten temat pisałam w kilku wcześniejszych wpisach – znajdziesz je pod tym linkiem https://mamnatooko.pl/page/1/?s=spf

Tu wspomnę tylko o tegorocznych ulubieńcach:

Artdeco Sunprotection SPF 50 – ten puder towarzyszy mi od kilku lat. Wiele razy o nim wspominałam. Niezaprzeczalny ulubieniec i „must have” w mojej kosmetyczce.

Ultrasun Face Tinted Honey SPF 50 – otrzymałam go od Agi (jeśli nie znacie to polecam Jej profil na Instagramie @Agaburza ) Dzięki Agnieszce trafiłam na wiele kosmetycznych perełek.
Skupiając się na tym konkretnym produkcie, to mam to szczęście, że idealnie współgra on z moją cerą.

Tegoroczni faworyci w rankingu SPF by Mamnatooko 😉
Na oku mam jeszcze kilka produktów z wysokimi filtrami. Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale mam oko na godną zaufania (tak czuję) i pełną fachowej wiedzy osobę (również na Instagramie) Anię @Inti-skin.

Polecam Wam te profile, jeśli do tej pory nie trafiliście na ich Instagramy, to warto to nadrobić. Na oku mam jeszcze więcej świetnych i godnych uwagi „Instagramersów”:) Postaram się tu nimi dzielić 🙂

(Oczywiście) choć pojedyncze produkty spisują się świetnie to uważam, że bardzo ważne jest holistyczne czyli całościowe podejście do tematu.
Warto szukać, sprawdzać co nam pomoże. Należy pamiętać, że istotne jest co i kiedy nakładamy na twarz. Mam swój ustalony tryb mycia twarzy, potwierdzony przez jedną z moich kosmetycznych „guru”.

Etapy mycia twarzy:
Oczyszczanie,
Kwasy (na razie przerwa, ale jesienią zamierzam poszerzyć ten etap),
Tonizacja,
Serum,
Krem.

Warto pamiętać, że trzeba dobrze czyścić skórę. W przypadku cery z trądzikiem różowatym spotykam się z informacjami o obawy przed tymi czynnościami. Doskonale to rozumiem. Był taki czas, gdy tr w zaognionej formie sprawiał, że zastanawiałam się nad myciem twarzy zwykłą wodą z kranu. Bałam się, że może podrażniać. Wcale tak nie jest.
Obecnie jestem mądrzejsza w tej kwestii.

Trafiłam na wiele dobrych produktów, ale mimo wszystko nadal szukam kolejnych. Cieszę się, że cera dobrze reaguje również na tańsze kosmetyki. Niemniej po raz kolejny przypominam, że na ogólny stan cery wpływ ma wiele czynników, np.: dieta i ogólnie styl życia. (Więcej o tym w kolejnych wpisach dotyczących trądziku różowatego).

Co ważne! Bywają dni gdy trądzik różowaty nieco mocniej daje o sobie znać. Postarajcie się nie spoglądać stale w lusterko. To nie koniec świata. Trądzik różowaty można wyciszyć. Odpowiednie leczenie pod okiem dobrego dermatologa, odpowiednie kroki w pielęgnacji i zmiany w stylu życia przyniosą oczekiwane rezultaty. Czasami trzeba na nie poczekać. Warto się starać, warto działać.


Dołącz do grupy na Facebooku TRĄDZIK RÓŻOWATY (wy)LECZ TO!
a także na Instagram TRĄDZIK RÓŻOWATY (wy)LECZ TO!


p.s. Wszystkie produkty są podlinkowane, wystarczy kliknąć w nazwę.

8 komentarzy

  • Agnieszka

    Lipiec 29, 07 2020 08:49:25

    Świetnie napisane, bardzo konkretne i na pewno bardzo przydatne informacje. Duża różnorodność opisanych kosmetyków .

    • Gosia Kacprowska

      Lipiec 29, 07 2020 08:52:17

      Dziękuję. Ten wpis długo chodzi mi po głowie. Cieszę się, że wreszcie udało mi się zebrać myśli w jedno i podzielić się tym co mi pomogło. Może jeszcze komuś pomoże 🙂
      Mam nadzieję.

  • JustynaK

    Lipiec 30, 07 2020 05:06:36

    Niektóre z ww. kosmetyków miałam lub mam, ale też dowiedziałam się o innych :)) Zawiesiłam oko nad serum z BasicLab, jeszcze nie wiem które wybrać, ale na pewno się zdecyduje 🙂

    • Gosia Kacprowska

      Sierpień 03, 08 2020 05:00:16

      Fantastyczną poprawę cery widziałam po serum z retinolem od BasicLab (czerwone opakowanie) jesienią znów pojawi się w mojej rutynie pielęgnacyjnej. Warto wiedzieć, że retinolu nie można łączyć w jednej pielęgnacji z wit C. Trzeba to rozdzielić na pielegnację dzienną/poranną z vitC i wieczorną z retinolem.

  • Malwina Malwina

    Lipiec 30, 07 2020 06:53:09

    Jeszcze raz dziękuję za tyle podpowiedzi. Już ostatnio skorzystałam z informacji odnośnie SPF. Tym razem też skorzystam. Najchętniej kupiłabym wszystkie proponowane produkty.

    • Gosia Kacprowska

      Sierpień 03, 08 2020 04:58:06

      Cieszę się ☺️
      Powodzenia 😉

  • Ania

    Sierpień 03, 08 2020 04:56:12

    Skorzystałam z podpowiedzi. Dziś w aptece kupiłam serum BasicLab. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.
    W internecie zamówię kilka innych produktów.
    Dziękuję za tak wiele porad.

    • Gosia Kacprowska

      Sierpień 03, 08 2020 04:57:41

      Bardzo miło mi to czytać ❤️
      Dziękuję za wiadomość ☺️
      Powodzenia

Zostaw komentarz